Streszczenia-lektur

Opracowanie „Pieśni religijnych” Franciszka Karpińskiego


Franciszek Karpiński był jednym z najwybitniejszych polskich poetów epoki oświecenia. W jego twórczości nie brakuje pamiętników, dramatów oraz poezji. Jego liryka zalicza się do nurty sentymentalnego. „Pieśni religijne” jego autorstwa stały się ponadczasowymi utworami w polskiej literaturze a „Pieśń o Narodzeniu Pańskim” czyli tekst kolędy „Bóg się rodzi” jest jedną z najpiękniejszych, polskich kolęd. 

Opracowanie wybranych „Pieśni religijnych”

Pieśń Poranna

Kiedy ranne wstaią zorze,
Tobie ziemia. Tobie morze,
Tobie śpiewa żywioł wszelki,
Bądź pochwalon Boże wielki!

A człowiek ktòry bez miary
Obsypany twemi dary,
Coś go stworzył i ocalił,
A czemuż by cię niechwalił?

Ledwie oczy przetrzeć zdołam,
Wnet do mego Pana wołam,
Do mego Boga na Niebie,
Y szukam go koło siebie.

Wielu, snem śmierci upadli,
Co się wczora spać pokładli;
My się jeszcze obudzili,
Byśmy Cię Boże chwalili.

Pieśń ma charakter modlitwy do Boga. Pierwsze słowa wskazują na wielbienie Boga przez świat i wszelkie życie na nim. Podmiot liryczny wskazuje, że człowiek, który jest stworzony i obdarowany przez Boga, nie ma powodu go nie chwalić i nie wielbić. Stąd pytanie retoryczne „A czemuż by cię niechwalił?”. W ostatniej zwrotce podmiot wypowiada się w liczbie mnogiej, w imieniu wszystkich chrześcijan, którzy cieszą się nowym dniem i dziękują za niego.

Pieśń o Narodzeniu Pańskim

Bóg się rodzi, moc truchleje,
Pan niebiosów obnażony;
Ogień krzepnie, blask ciemnieje:
Ma granice – nieskończony:
Wzgardzony – okryty chwałą,
Śmiertelny – król nad wiekami!…
A Słowo Ciałem się stało
I mieszkało między nami.

Cóż, niebo, masz nad ziemiany?
Bóg porzucił szczęście twoje.
Wszedł między lud ukochany,
Dzieląc z nim trudy i znoje.
Niemało cierpiał, niemało.
Żeśmy byli winni sami.
A Słowo Ciałem się stało
I mieszkało między nami.

W nędznej szopie urodzony,
Żłób mu za kolebkę dano!
Cóż jest, czym był otoczony?
Bydło, pasterze i siano.
Ubodzy! Was to spotkało
Witać Go przed bogaczami!
A Słowo Ciałem się stało
I mieszkało między nami.

Potem i króle widziani
Cisną się między prostotą,
Niosąc Panu dary w dam:
Mirrę, kadzidło i złoto.
Bóstwo to razem zmieszało
Z wieśniaczymi ofiarami!…
A Słowo Ciałem się stało
I mieszkało między nami.

Podnieś rękę, Boże Dziecię!
Błogosław Ojczyznę miłą,
W dobrych radach, w dobrym bycie
Wspieraj jej silę, swa siłą.
Dom nasz i majętność całą.
I Twoje wioski z miastami.
A Słowo Ciałem się stało
I mieszkało między nami.

 Pieśń opisuje obraz narodzin Chrystusa. Poprzez oksymorony „śmiertelny – Król nad wiekami” (wyrażenie łączące dwa sprzeczne znaczeniowo wyrazy) podmiot wskazuje na wyjątkowe zjawisko przyjścia na świat Jezusa. W kolejnych zwrotkach utworu opisywana jest stajenka, w której narodził się Chrystus. Opisywane są dary od trzech królów, pokłon pasterzy i zwierząt. Ostatnia strofa ma charakter modlitwy do Bożego Dziecięcia. Prosi o błogosławieństwo ojczyzny, dobrą radę dla jej mieszkańców. Pieśń powstała w 1792 roku, po pierwszym i przed drugim rozbiorem, kiedy osłabiona Polska walczyła z wrogimi sąsiadami. Pod względem budowy jest to regularny wiersz sylabiczny, który ma budowę stroficzną, każda zwrotka kończy się refrenem „A Słowo Ciałem się stało/I mieszkało między nami.”.

Wszystkie nasze dzienne sprawy

Wszystkie nasze dzienne sprawy
Przyjm litośnie, Boże prawy!
A gdy będziem zasypiali,
Niech Cię nawet sen nasz chwali.

Twoje oczy obrócone
Dzień i noc patrzą w tę stronę,
Gdzie niedołężność człowieka
Twojego ratunku czeka.

Odwracaj nocne przygody,
Od wszelakiej broń nas szkody,
Miej nas wieczmie w Twojej pieczy,
Stróżu i Sędzio człowieczy!

Pieśń zwana też „Wieczorną” jest modlitwą do Boga na zakończenie dnia. Podmiot liryczny wypowiada się w liczbie mnogiej, prosi Boga by wziął pod opiekę ludzi i ich życie. Podmiot mówi o tym, że człowiek jest istotą słabą i jedynie w Bogu może szukać obrony i ratunku. Wskazuje też, że Bóg obserwuje poczynania człowieka dzień i noc i wie co jest dla ludzi najlepsze.