Witajcie na stronie streszczenia-lektur- blogu o książkach i lekturach!

Jan Kochanowski „Fraszki”

Jan Kochanowski jest jednym z najbardziej znanych polskich poetów renesansu. Żył w latach 1530-1584, do jego najbardziej znanych dzieł należą fraszki, pieśni oraz treny. Dzieła Jana Kochanowskiego miały istotny wkład w rozwój języka polskiego. W jego twórczości można znaleźć odwołania do nurtów neoplatońskich, neoarystotelesowskich, neostoickich, epikurejskich oraz ogólnochrześcijańskich.

Opracowanie „Fraszek” – najważniejsze informacje o nich

– Fraszka to krótki utwór liryczny, zazwyczaj wierszowany lub rymowany. Często ma tematykę humorystyczną, ironiczną lub satyryczną.

– Pierwsze fraszki powstawały w starożytności, nawiązywały one do epigramatu, którego twórcą był Symonides z Keos.

– Fraszki można podzielić na wiele rodzajów, m.in. satyryczne, filozoficzno-refleksyjne, religijne, miłosne, historyczne, biesiadne czy patriotyczne.

– Jan Kochanowski wprowadził fraszkę do polskiej literatury.

– Fraszki Jana Kochanowskiego były pisane częściowo po polsku, częściowo po łacinie.

– „Fraszki” zostały wydane w 1584 roku w Drukarni Łazarzowej w Krakowie.

– Do najbardziej znanych fraszek Jana Kochanowskiego należą: „O doktorze Hiszpanie”, „O żywocie ludzkim”, „Do Kasi”, „Na dom w Czarnolesie”, „Na lipę”, „Raki”.

– Dziś znamy około 485 fraszek autorstwa Jana Kochanowskiego.

Opracowanie i interpretacja wybranych „Fraszek” Jana Kochanowskiego

O żywocie ludzkimopracowanie i interpretacja fraszek kochanowskiego

Fraszki to wszytko, cokolwiek myślemy,

Fraszki to wszytko, cokolwiek czyniemy;

Nie masz na świecie żadnej pewnej rzeczy,

Próżno tu człowiek ma co mieć na pieczy.

Zacność, uroda, moc, pieniądze, sława,

Wszystko to minie jako polna trawa;

Naśmiawszy się nam i naszym porządkom,

Wemkną nas w mieszek, jako czynią łątkom.

Fraszka mówi o życiu ludzkim, które przez los jest nacechowane zmiennością i niepewnością. Fraszka ta ma charakter filozoficzny i refleksyjny, podmiotem lirycznym jest mędrzec, który objaśnia prawa rządzące światem i człowiekiem. Jednocześnie podmiot liryczny sam jest człowiekiem i również jest poddawany tym prawom. Tym samym mówi n, że życie człowieka jest marnością i rzeczy, o które zabiegamy, szybko przeminą. W każdym z ośmiu wersów jest jedenaście głosek, rymy są parzyste, żeńskie, dokładne. We fraszce możemy natknąć się na takie środki stylistyczne, jak anafora, wyliczenie, porównanie.

O doktorze Hiszpanie

„Nasz dobry doktor spać się od nas bierze,

Ani chce z nami doczekać wieczerze.”

„Dajcie mu pokój! najdziem go w pościeli,

A sami przedsię bywajmy weseli!”

„Już po wieczerzy, pódźmy do Hiszpana!”

„Ba, wierę, pódźmy, ale nie bez dzbana.”

„Puszczaj, doktorze, towarzyszu miły!”

Doktor nie puścił, ale drzwi puściły.

„Jedna nie wadzi, daj ci Boże zdrowie!”

„By jeno jedna” – doktor na to powie.

Od jednej przyszło aż więc do dziewiąci,

A doktorowi mózg się we łbie mąci.

„Trudny – powiada – mój rząd z tymi pany:

Szedłem spać trzeźwio, a wstanę pijany.”

Fraszka obyczajowa, o żartobliwym charakterze, odwołuje się do doświadczeń Kochanowskiego jako sekretarza na dworze królewskim. Podczas pełnienia tej służby miał okazję uczestniczyć w wielu biesiadach, których atmosferę przywołuje w tym utworze. Fraszka ma charakter dialogu, podmiot liryczny wypowiada się w sposób komiczny, lecz nie ocenia żadnego z bohaterów ani sytuacji. Bohaterem fraszki jest postać autentyczna, Piotr Roizjusz, spolonizowany Hiszpan, który na dworze Zygmunta Augusta był lekarzem, prawnikiem i poetą. Fraszka opowiada o próbie wydostania się doktora z biesiady, jednak towarzysze wdzierają się za nim do sypialni i nie dają mu zasnąć.

Na dom w Czarnolesie

Panie, to moja praca, a zdarzenie Twoje;

Raczyż błogosławieństwo dać do końca swoje!

Inszy niechaj pałace marmórowe mają

I szczerym złotogłowem ściany obijają,

Ja, Panie, niechaj mieszkam w tym gniaździe ojczystym,

A Ty mię zdrowiem opatrz i sumnieniem czystym,

Pożywieniem ućciwym, ludzką życzliwością,

Obyczajmi znośnymi, nieprzykrą starością.

Jest to fraszka o charakterze religijnym i autobiograficznym. Utwór ma poważny charakter, rozpoczyna się apostrofą do Boga, któremu podmiot zawdzięcza życie rodzinne i szczęśliwy dom. Podmiot liryczny zwraca się do Boga z pokorną prośbą o dalsze błogosławieństwo dla Niego, by nie zabrakło mu zdrowia, sumienia czystego, życzliwości ludzi i pożywienia.Utwór składa się z ośmiu wersów trzynastozgłoskowych, ze średniówką po siódmej sylabie. Występują tu rymy parzyste, żeńskie i dokładne.

 Raki

Folgujmy paniom nie sobie, ma rada;

Miłujmy wiernie nie jest w nich przysada.

Godności trzeba nie za nic tu cnota,

Miłości pragną nie pragną tu złota.

Miłują z serca nie patrzają zdrady,

Pilnują prawdy nie kłamają rady.

Wiarę uprzejmą nie dar sobie ważą,

W miarę nie nazbyt ciągnąć rzemień każą.

Wiecznie wam służę nie służę na chwilę,

Bezpiecznie wierzcie nierad ja omylę.

Fraszka „Raki” jest niepowtarzalna z tego względu, że każdy wers można przeczytać również wspak. W dodatku, fraszka czytana wspak ma zupełnie inny sens niż czytana tradycyjnie. Utwór można zaliczyć do fraszek miłosnych, obyczajowych. Podmiot wypowiada się w liczbie mnogiej, co wskazuje na identyfikację z odbiorcami. Swoją wypowiedź kieruje do mężczyzn, którzy w powinni w odpowiedni sposób adorować piękne panie. Czytając fraszkę w sposób tradycyjny, wyłania nam się pochlebny obraz kobiet, które cenią uczciwość, prawdomówność, przekładają uczucie nad złoto. Jednak wersy utworu czytane wspak, dają odwrotny obraz kobiety. Fraszka nie ocenia kobiet ani mężczyzn, jednak zwraca uwagę na przewrotność i zmienność ludzkich charakterów.

Na lipę

Gościu, siądź pod mym liściem, a odpoczni sobie!

Nie dójdzie cię tu słońce, przyrzekam ja tobie,

Choć się nawysszej wzbije, a proste promienie

Ściągną pod swoje drzewa rozstrzelane cienie.

Tu zawżdy chłodne wiatry z pola zawiewają,

Tu słowicy, tu szpacy wdzięcznie narzekają.

Z mego wonnego kwiatu pracowite pszczoły

Biorą miód, który potym szlachci pańskie stoły.

A ja swym cichym szeptem sprawić umiem snadnie,

Że człowiekowi łacno słodki sen przypadnie.

Jabłek wprawdzie nie rodzę, lecz mię pan tak kładzie

Jako szczep napłodniejszy w hesperyskim sadzie.

W tej fraszce podmiotem lirycznym jest spersonifikowana lipa. Autor wyraża hołd i zachwyt lipie, jej otoczenia i przeżyć związanych z tym miejscem. Lipa związana jest z domem, stałością, zakorzenieniem w pewnym miejscu. Głównym środkiem stylistycznym, które Kochanowski użył we fraszce „Na lipę”, jest antropomorfizacja drzewa.

O miłości

Kto naprzód począł Miłość dziecięciem malować,

Może mu się zaprawdę każdy podziwować;

Ten widział, że to ludzie bez rozumu prawie,

A wielkie dobra tracą przy tej głupiej sprawie.

Tenże nie darmo przydał do ramienia pierze,

Bo tam częsta odmiana; to gniew, to przymierze.

Strzały znaczą, że nagle człowieka ugodzi,

A z onej rany żaden zdrowo nie odchodzi.

We mnie strzały mieszkają i ten bożek mały,

Ale mu pewnie wszytki pióra wypadały,

Bo się nie da wypłoszyć nigdziej z serca mego

Ani mi odpoczynku pozwoli żadnego.

Co za rozkosz masz mieszkać w suchych kościach moich

Zaby już nie czas przenieść gdzie indziej strzał swoich?

Lepiej swej mocy na tych nieukach skosztujesz,

Bo już nie mnie, ale mój tylko cień frasujesz,

Który jesli zatracisz, kto tak śpiewać będzie?

Z moich tych prostych rymów jesteś sławnym wszędzie,

Które rumianej twarzy i oka czarnego

Nie zamilczą u paniej, i chodu snadnego.

W tej fraszce podmiot liryczny mówi o bezbronności człowieka wobec miłości, która może dopaść człowieka w każdym momencie. Utwór mówi też, jak człowiek zmienia się pod wpływem uczucia i jaką ma ono nad nim władzę.

Kategorie
Copyrights © 2015-2016 SUZETTE. All Rights Reserved.

Polecamy