Witajcie na stronie streszczenia-lektur- blogu o książkach i lekturach!

„Karolcia” Marii Krüger – krótkie streszczenie lektury

„Karolcia” to opowieść o dziewczynce, która posiada koralik o niezwykłej mocy. Dzięki koralikowi dziewczynka może spełnić swoje i innych marzenia, co z chęcią wykorzystuje. „Karolcia” to współczesna baśń, tu świat rzeczywisty, który dobrze znamy, miesza się z fantazją i czarami.

Streszczenie wydarzeń w lekturze

1. Nowina

Karolcia jest ośmioletnią dziewczynką, która mieszka z rodzicami i ciocią Agatą w domu. Pewnego dnia tata oznajmia rodzinie, że przeprowadzają się do większego mieszkania przy ulicy Kwiatowej. Rodzina rozpoczyna więc wielkie pakowanie.

2.Zaczęło się zwyczajniestreszczenie karolci - niebieski koralik

Przeprowadzka przebiegała w pośpiechu i w nerwowej atmosferze.  Kiedy wyniesiono wszystkie rzeczy, Karolcia w szparze podłogi dostrzegła niebieski koralik. Koralik mienił się i dziewczyna zapragnęła go mieć, wygrzebała go i pobiegła do taksówki, gdzie siedziała ciocia Agata.

Niestety jazda taksówką przedłużała się, gdyż utknęli oni w korku. Taksówkarz mówił głośno o tym, że chciałby by jego samochód umiał latać. Karolcia również tego pragnęła i zaczęła myśleć o tym, jak byłoby fajnie gdyby taksówka miała skrzydła i ominęła korek. W tym momencie to się właśnie stało, Karolcia zdziwiona popatrzyła na kierowcę, który wesoło do niej mrugnął. Ciotka Agata nie była zdziwiona gdyż przysnęła sobie w samochodzie.

Kierowca zaparkował przy Domu Towarowym, gdyż ciotka chciała sobie kupić kapelusz. Karolcia udała się do działu z zabawkami, tam oglądała piękny domek dla lalek, na którego kupno namawiała ją sprzedawczyni. Niestety dziewczynka nie miała pieniędzy, na to sprzedawczyni odpowiedziała że wymieni domek na niebieski koralik. Kiedy Karolcia sięgała do kieszeni po koralik, kierowca taksówki szybko ją odciągnął od stoiska. Wytłumaczył dziewczynce, że sprzedawczyni to zła czarownica Filomena, która koniecznie chce zdobyć błękitny koralik.

Wychodząc ze sklepu Karolcia spotkała się z ciocią Agatą, która miała na sobie kapelusz z żywymi fiołkami. Kapelusz ten budził zdziwienie u rodziców Karolci, jak i cioci Agaty, która nie wiedziała skąd go wzięła.

3. Trochę o sąsiadach i deszczowym dniu

Nowe mieszkanie podobało się całej rodzinie. Karolcia poznała nowych sąsiadów, czyli nieco starszego od niej Leszka, jego siostrzyczkę Janeczkę oraz Dorotę i Agatę. Karolcia poszła do sklepu po bułki, kiedy wracała, sięgnęła do kieszeni płaszcza i przypomniała sobie o koraliku. Postanowiła go umyć. Koralik podziękował za umycie, zmienił się na chwilę w bańkę mydlaną i powiedział dziewczynce, że spełni każde jej życzenie. Karolcia zażyczyła sobie na początek, by z jej talerza znikła nielubiana przez nią owsianka.

4. Co było dalej?

Karolcia miała lekkie wyrzuty sumienia, gdyż ciocia chwaliła ją przed rodzicami, że zjadła grzecznie śniadanie. Ciocia zapowiedziała, że za chwilę musi iść na zakupy po kurę na rosół, jednak niezbyt jej się chciało. Karolcia zażyczyła sobie by w kuchni zjawiła się kura, jednak dziewczynka nie sprecyzowała życzenia i na stole zaczęła biegać żywa kura. Mama z ciocią stwierdziły, że to kłopot, gdyż trzeba oddać właścicielowi jego kurę. Karolcia widząc, że jej życzenie sprawiło więcej kłopotu niż pożytku, zażyczyła sobie by kura znikła.

Karolcia podsłuchała, jak mama mówi, że żałuje że Karolcia nie jest starsza, bo jej mogłaby pomóc. Karolcia zażyczyła sobie, by być dorosłą, jednak wtedy jej mama jej nie poznała i wyprosiła ją z domu. Wtedy Karolcia znów chciała być małą dziewczynką, gdyż koleżanki ani ciocia jej również nie poznawały. Zgubiła jednak koralik i zaczęła płakać, gdyż bała się że go nie znajdzie. Na szczęście po chwili znalazła koralik i znów zmieniła się w małą dziewczynkę.

5. O ciociu Agato!

Podczas obiadu rodzice dyskutowali o wizycie nieznajomej kobiety, która podawała się za ich córkę. Ojciec stwierdził, że należy drzwi zamykać na klucz, żeby nie chodzili po ich mieszkaniu dziwni nieznajomi. Wieczorem rodzice Karolci poszli do kina i dziewczynka została sama z ciocią Agatą. W ciągu dnia Karolcia nawlokła koralik na nitkę i nosiła na szyi, żeby go nie zgubić. Ciotka przypatrzyła się ciekawie jej koralikowi i stwierdziła, że potrzebuje okularów, żeby lepiej widzieć. W tym momencie okulary pojawiły się na jej nosie. Ciocia zamarzyła również o ciastkach, kiedy zjawiły się one na stole, stwierdziła, że przydaliby się goście do pomocy przy zjedzeniu łakoci.

W tym momencie zadzwonił dzwonek i życzeniu ciotki stało się zadość – wszedł listonosz, sąsiedzi z dołu oraz nieznajoma, którą Karolcia poznała jako czarownicę Filomenę. Dziewczynka zażyczyła sobie, żeby szybko zniknęły ciastka i goście, a ciocia nic nie pamiętała.

6. Autobus i inne rzeczy

 Mama Karolci martwiła się, że pada i będzie musiała jechać zatłoczonym autobusem. Karolcia zażyczyła sobie dla mamy pusty autobus. Karolcię odwiedził Piotr i razem obserwowali przystanek autobusowy. W pewnym momencie zobaczyli, że staruszka chce wsiąść a młody chłopak jej na to nie pozwala i ją odpycha. Karolcia chciała młodemu urwisowi dać nauczkę, ku zdziwieniu Piotra Karolcia uniosła się w powietrzu, podleciała do chłopaka i tak go uderzyła, że się wywrócił. Piotr nie mógł uwierzyć w te czary i aby mu udowodnić moc koralika, Karolcia sprawiła, że stali się niewidzialni.

7. Hura! Niewidzialni! Hura! Latamy!

Karolcia z Piotrem stali się niewidzialni i chcieli to wykorzystać. Dali nauczkę łobuzowi Waldkowi, który chlapał wodą z kałuży na młodsze dzieci. Karolcia z Piotrem wepchnęli jego do kałuży i chłopak się zdziwił, że wylądował w wodzie. Następnie pomogli pani Kozłowskiej nieść zakupy, przez co staruszka zdziwiła się że są one takie lekkie. Następnie polecieli oni do domu handlowego. Tam dali nauczkę niemiłej sprzedawczyni w salonie obuwniczym, pozorując taniec z butami i upominając żeby była miła dla klientów.

Na stoisku z chustkami zauważyli, że chłopak kradnie szalik. Piotr szybko wyciągnął mu szalik z kieszeni i uniósł wysoko w górę. Dzięki temu sprzedawczyni zauważyła złodzieja i zaczęła się pogoń. Dzieci poszły do działu z zabawkami, gdzie Karolcia bawiła się lalkami. Klienci widzieli jednak lalki, które same chodziły i chcieli takie kupić. Zdziwiona sprzedawczyni mówiła, że te lalki nie mają takiej funkcji. Dzieci ulotniły się stamtąd i poszły do domku Baby Jagi.

8. Co się działo dalej w piernikowym domku?

Piernikowy domek był z tektury, jednak dziewczynka chciała by był prawdziwy. Ozdoby szybko się zmieniły – pojawiły się jabłka, kwiaty, kot oraz Baba Jaga wyszła z domku. Czarownica była miła i częstowała dzieci łakociami. Przemiana ta wywołała niemałe zamieszanie i przed domkiem zebrał się tłum, znalazła się tam również mama Karolci. W pewnym momencie jakaś kobieta zaczęła sięgać po niebieski koralik, dziewczyna poznała czarownicę Filomenę i zaczęła przed nią uciekać. Z Piotrem stali się niewidzialni, przez co Filomena wyglądała bardzo dziwnie. Klienci zaniepokoili się o jej stan, pogotowie złapało Filomenę i zawiozło do szpitala. Kiedy sytuacja się uspokoiła, Karolcia włożyła koralik do płaszcza mamy.

9. W domu dzieją się dziwne rzeczy

Dzieci ciągle były niewidzialne a mama miała w swoim płaszczu koralik. Dzieci same poszły do domu, jednak mamy ciągle nie było, kiedy wróciła, okazało się że koralika nie było. Dzieci były przerażone, że zostaną na zawsze niewidzialne. W końcu mama znalazła koralik, a Karolcia szybko go przejęła i dzieci znowu stały się widzialne.

10. Uwaga, bo co będzie dalej?…

Karolcia zauważyła, że koralik jest coraz bledszy. Wyszli z Piotrem do ogrodu i tam dyskutowali o tej sytuacji. Dziewczynka zaczęła płakać i łza spadła na koralik. Ten przemówił do dzieci, że z każdym życzeniem jego moc spadnie i kiedy się ona wyczerpie, koralik zniknie. Dzieci przejęły się tym i udały się do ogrodu. W ogrodzie Karolcia i Piotr zauważyli, że panuje jakaś smutniejsza atmosfera. Okazało się, że od jutra ogród będzie zamknięty.

11. Czerwony samochód po raz pierwszy

Zamiast ogrodu miała powstać wspaniała restauracja, jednak dzieci straciłyby swoje miejsce do zabawy. Karolcia z Piotrem stwierdzili, że udadzą się do prezydenta miasta i pomówią z nim o tym. Jako niewidzialni mogli przejść przez bramę ze strażnikami. Na podwórzu zobaczyli luksusowe auta, Piotr z Karolcią weszli do czerwonej limuzyny i odpalili ją. Jednak nie umieli zgasić silnika, zjawił się kierowca i nie zobaczył nikogo w aucie, więc wyłączył silnik.

12. Kamienne lwy!

Dzięki posiadaniu koralika, kamienne lwy sprzed wejścia ożyły i pomogły dzieciom. Karolcia i Piotr na ich grzbiecie wjechali do ratusza.

13. Panie prezydencie miasta!

Dzieci trafiły do pokoju, w którym była Filomena. Karolcia i Piotr nadal byli niewidzialni, jednak czarownica widziała lwy i wiedziała że posiadacz koralika jest gdzieś w pobliżu. Zaczęła tropić dzieci, na szczęście wszedł prezydent miasta i wyprosił swoją sekretarkę, którą była Filomena.

Prezydent zdziwiony zobaczył ożywione lwy, Karolcia odezwała się i wytłumaczyła swoją sytuację. Pan prezydent był zachwycony tym, że dzieci są niewidzialne i dobrze się bawią, gdyż jako dziecko sam też chciał być choć przez chwilę niewidzialny. Karolcia i Piotr poprosiły go, by uratował ogród, który jest bardzo ważny dla wielu osób.

14. Rzeczy chyba jeszcze dziwniejsze

Filomena nie pozwoliła prezydentowi opuścić ratusza, tak więc dzieci poprosiły koralik, by pan prezydent również stał się niewidzialny. Dzięki temu dzieci z nim przemknęły się do wyjścia i odjechały do ogrodu.

15. Stop! Zatrzymać wóz!

Prezydent, Karolcia i Piotr wraz z kamiennymi lwami jechali do ogrodu. Ludzie byli przerażeni, gdyż widzieli pędzący samochód z kamiennymi lwami – nie wiadomo czy bardziej bali się kierowcy-widmo, czy kamiennych lwów, które mogły się wydostać z samochodu.

Zmęczone jazdą lwy poprosiły, be je wypuścić, gdyż chciały rozprostować łapy. Karolcia pozwoliła im na to, jednak po chwili Filomena ze strażnikami miejskimi schwytali lwy i postanowili odwieźć je do zoo.

16. Dziwne zwieżę

Prezydent z dziećmi uratowali lwy za pomocą innych zwierząt. Słonie dziwnym zachowaniem odwróciły  uwagę wszystkich, a małpki kapucynki otworzyły klatkę z lwami i je wypuściły a wsadziły Filomenę do klatki. Piotr zamknął klatkę i napisał na drzwiach „dziwne zwieżę”, Karolcia nie miała jednak czasu by poprawić jego błąd.

17. Nareszcie w ogrodzie

W ogrodzie zastali urzędników, którzy próbowali zamknąć bramę do niego. Prezydent jednak powiedział, że zabrania zamykać ogród i wyda odpowiednie pismo. Dzieci wciągnęły do zabawy pana prezydenta, a kamienne lwy postanowiły zostać w ogrodzie i zostały lwami z karuzeli.

18. Nie blednij, koraliczku!

Dzieci zjawiły się w domach i postanowiły nie mówić o swoich przygodach. Tata przeczytał w gazecie, że ogród nie będzie zamknięty a restauracja zostanie zbudowana w innym miejscu. Karolcia cieszyła się z tego sukcesu, jednak stwierdziła ze smutkiem, że koralik jest już całkiem blady.

19. Żegnaj, koraliku!

Następnego dnia Karolcia z Piotrem naradzali się, jakie powinno być ostatnie życzenie, które może spełnić koralik. Postanowili nie być samolubni i powiedzieli, żeby spełniły się marzenia innych ludzi. W tym momencie zobaczyli, że dzieci mają nowe zabawki – Agasia skakankę, Leszek nowy rower, dzieci w szpitalu wyzdrowiały, nawet pani Leśniewska czuła się lepiej. Karolcia cieszyła się, że uszczęśliwiła wiele ludzi, jednak zapłakała nad tym, że koralik zniknął.

Bohaterowie lektury

Karolcia – ośmiolatka o jasnych włosach. Jest jedynaczką i mieszka w domu z rodzicami oraz ciocią Agatą. Dziewczynka dzięki koralikowi spełniła swoje oraz innych życzenia. Karolcia to dobra dziewczynka, która jest chętna do pomocy. Dzięki swojej inteligencji i bystrości umiała zwyciężyć złą czarownicę Filomenę i pomóc wielu osobom.

Piotr – kolega Karolci, który pomagał Karolci w unicestwieniu złej czarownicy Filomeny. Wspólnie z dziewczynką wpadli na to, by poprosić o pomoc pana prezydenta.

Filomena – zła czarownica, która chciała ukraść niebieski koralik, by wykorzystać go do swoich niecnych celów. Jednak dzieci zawsze ją przechytrzały i Filomena mimo wielu prób nie zdołała zabrać koralika.

Pan prezydent – prezydent miasta, który bardzo lubi dzieci i jest chętny do pomocy. Dzięki jego dobrej woli ogród został uratowany.

  • Ola

    To wszystkie roździały
    ????

  • blebleg

    sry super

  • daria

    karolcia jest fajna ale trochę nudna

  • ioioio

    supcio

  • gorkan.pl

    Świetny artykuł, dzięki :) będę musiał częściej odwiedzać tę stronę 😉

  • Jayme Costantino

    Milo sie czyta

Kategorie
Copyrights © 2015-2016 SUZETTE. All Rights Reserved.

Polecamy