Witajcie na stronie streszczenia-lektur- blogu o książkach i lekturach!

Stefania Wortman – U złotego źródła – Baśnie polskie

„U złotego źródła – Baśnie Polskie” to zbiór popularnych baśni zebranych przez Stefanię Wortman. Znajdują się tu takie utwory jak „Szewczyk Dratewka”, „Żelazne trzewiki” czy „Złota studzienka”. Przedstawiamy streszczenie wybranych baśni z tego tomu.

Streszczenie wybranych utworów lektury „U złotego źródła – Baśnie polskie”

„Szklana góra”

Gospodarz żył z trzema synami: Bartoszem, Jarosławem i najmłodszym Jaśkiem. Jedynie najmłodszy syn pomagał ojcu w gospodarstwie, tymczasem starsi leniuchowali. Kiedy ich ojciec zachorował, poprosił ich by popilnowali przez trzy dni drzewa-lipy. Jednak w nocy, jedynie Jasiek nie usnął. Trzeciej nocy w lipie zaszumiało i z drzewa wyszedł czarownik a wraz z nim trzy rumaki: złoty, siwy i srebrny. Tej samej nocy ojciec zmarł, żyli więc dalej trzej synowie w gospodarstwie. Pewnego dnia usłyszeli, że w sąsiednim królestwie król chce wydać królewnę za mąż, jednak trzeba ją uwolnić z zamku na szklanej górze. Bracia postanowili spróbować, jednak starszym się nie udało. Jasiek dosiadł swojego siwego konia i dzięki niemu wspiął się na szklaną górę, uwolnił królewnę, a następnie się z nią ożenił.

„O tym jak głupi Zeflik był mądrym Zeflikiem”

streszczenie o tym jak głupi zelflik okazał się mądrym zelflikiem Pewien chłop miał trzech synów, Hanysa, Francika i Zeflika, którego wszyscy uważali za głupiego. Wszyscy bracia wyruszyli w świat szukać szczęścia, aż po kilku dniach doszli do wielkiej lipy. Zeflik zaproponował, by każdy z nich wbił nóż w drzewo i spotkają się tu po 3 latach, 3 miesiącach i 3 dniach. Jeśli wtedy noże będą do połowy zardzewiałe to znak, że bracia znajdują się w niebezpieczeństwie, jeśli będą całkiem zardzewiałe to znaczy że nie żyją a jeśli będą czyste to znak że są zdrowi. Wszyscy się na to zgodzili i każdy ruszył w innym kierunku. Zelflik doszedł do miasta, w którym panowała żałoba. Okazało się że smok męczy miasto i każe ofiarowywać dziewicę i wybór padł na królewnę. Zelflik postanowił zabić smoka, za co czekałaby go nagroda w postaci połowy królestwa i małżeństwa z piękną królewną. Nim poszedł do pieczary smoka, wybrał się na poszukiwania pomocników. W lesie uwolnił wilka, za co ten obiecał mu pomoc w zabiciu smoka. Następnie niedźwiedziowi Zelflik wyciągnął cierń ze stopy i niedźwiedź obiecał swoją pomoc w zabiciu smoka. W lesie spotkał też też starą kobietę, która dźwigała chrust. Zelflik pomógł jej donieść gałązki do jej domu, dostał ptasie mleczko, po którym miał być tak silny, by smoka pobić. Niedźwiedziowi siłę miał zagwarantować plaster miodu a wilkowi kawał koniny. Zapadli w sen a kiedy się obudzili, nie byli w chatce tylko w lesie pod rozłożystym drzewem. Ruszyli więc do miasta a tam napotkali orszak, na czele którego prowadzono królewnę. Kiedy pochód odstawił królewnę i odszedł, Zelflik wraz z wilkiem i niedźwiedziem czekali za skałą na smoka. Kiedy tylko smok wynurzył się z pieczary, Zelflik ścinał łby smoka a niedźwiedź i wilk gryźli szyję, by nowe łby nie odrastały. Królewna padła Zelflikowi w ramiona ze szczęścia, ten jednak powiedział że wróci po nią za rok, wcześniej musi odnaleźć swoich braci. Królewna dała mu swój pierścień i pożegnali się. Jednak kiedy królewna szła do miasta, napadł ją Opryszek i kazał mówić, że to on zabił smoka i przedstawił się jako rycerz Hałaburda. Królewna zmuszona była to przyznać przed królem a Opryszek wysypał z worka smocze łby. Król był ucieszony, że uratowano jego córkę i nie zwracał uwagę na podejrzany wygląd i zachowanie rycerza. Królewna jednak poprosiła króla by za rok odbyło się wesele, król na to się zgodził a Opryszek powiedział, że wróci tu za rok. Tymczasem Zelflik wędrował po świecie w poszukiwaniu braci, ludzie mówili mu o kimś, kto ukradł konia czy złodzieja, który obrabował kawaryjskiego dziada z grosików, jednak Zelflik nie wierzył, że to jego bracia. Nie znalazł do braci i wrócił do miasta, w którym były przygotowania do wesela. Jednak ze zdumieniem usłyszał że panem młodym miał być rycerz Hałaburda herbu Małyjurek. Zelflik kazał wilkowi dać królewnie jej pierścień a niedźwiedziowi przynieść ją z zamku. Potem wraz z królewną ruszył do zamku. Tam sędzia miał rozstrzygnąć spór między Zelflikiem a rycerzem Hałaburdą, jednak kiedy Zelflik wyciągnął kły smoka ze swojej torby i je pokazał, udowodnił że to on zabił smoka. Wtedy i królewna powiedziała prawdę a niedźwiedź z wilkiem rozerwali Opryszka na strzępy. Zelflik został księciem, pojechał wraz z królewną pod lipę szukać braci. Tam znalazł ślady po ogniskach, jednak braci nie było a noże były do połowy zardzewiałe. Kiedy siedzieli przy ognisku, przyszła do niego ta sama babulka, która pomogła mu w zabiciu smoka. Ten dał jej dywan, upiekł i dał zająca i pyta się o braci a babulka odpowiedziała, że byli i przegonili ją kijem. Ten poprosił ją, by powiedziała mu gdzie są bracia. Ona powiedziała, by stuknął w kamienie a wtedy przemieniły się one w braci a kiedy stuknął w czarownicę, ta zmieniła się w gołębia i podziękowała za odczarowanie. Wszyscy bracia wrócili do ojca i Zelflik powiedział mu o swoich przygodach. Następnie wraz z żoną, ojcem i braćmi wrócili do miasta i Zelflik tam panował długo i mądrze.

„Żelazne trzewiki”

Żył sobie wdowiec z trzema córkami, z których najmłodsza miała na imię Jasna ze względu na kolor włosów. Ojciec poprosił córki o przyniesienie wody, jednak dwóm starszym córkom się nie udało i dopiero najmłodsza przyniosła mu wody. Jednak za nabranie wody musiała obiecać zostać żoną wody. Od tego momentu przychodził młodzieniec pod postacią krówki do Jasnej, która za dnia była krowią skórką i rozmawiali całymi nocami. Młodzi się zakochali, jednak starsza siostra wrzuciła krowią skórkę do pieca. Jasna postanowiła szukać ukochanego, poprosiła kowala o zrobienie żelaznych trzewików, w którym mogła długo chodzić oraz żelaznego kosturka i żelaznego kociołka. Poszła w świat i doszła Jasna do Gęsiej Wyspy, siedziby wiedźmy Dujawicy. Zobaczyła że trwają przygotowania do wesela wiedźmy i jej ukochanego. Wtedy Jasna polała ukochanemu oczy swoimi łzami z żelaznego kociołka i młodzieniec oprzytomniał. Czarownica widząc co się stało, rzuciła się na młodzieńca z pazurami, jednak zaczęła się ona pokrywać piórami, zmieniła się w sowę i odleciała. Czar prysł a Jasna mogła wyjść za mąż za ukochanego i wspólnie rządzili na Gęsiej Wyspie.

Kategorie
Copyrights © 2015-2016 SUZETTE. All Rights Reserved.

Polecamy